|
| |||
|
|
2007-08-30 07:39:35 kolejny raz jak w temacie zycie znowu pokazalo mi jak bardzo mnie nienawidzi... mam juz go kurwa dosyc. wkurwia mnie na kazdym kroku. cokolwiek nie zrobie, jakkolwiek nie bede sie staral, ono i tak nie pozwoli mi byc szczesliwym. myslalem ze w koncu mi sie udalo. ze da mi w koncu spokoj. a tu co? chuj. poraz kurwa kolejny... co czuje? zlosc, bezsilnosc i smutek... gdyby ktos podszedl do mnie i powiedzial: 'hej, to ja! mam na imie zycie...', bez chwili namyslu wpierdolil mu za wszystkie czasy. a gdybym mogl mu powiedziec jedno slowo? PIERDOL SIE! tyle bym powiedzial... skomentuj (1) 2007-08-23 07:46:29 decyzje... Nie pisalem duzo na blogu z prostej przyczyny: nie chcialo mi sie :/ no ale to co dzialo sie ostatnio... to trzeba napisac. tak wiec po prawie 7 latach rozstalismy sie z ulka... dziwne co nie? Ci co przysiegali sobie milosc na wiecznosc. Ci ktorzy tyle juz razem przeszli. Ale niestety tez Ci ktorzy z kazdym dniem byli dalej od siebie. Co zadecydowalo o takiej decyzji a nie innej? wiele rzeczy. nie uwazam za stosowne wymieniac co i jak ze wzgledu na szacunek do tego co bylo. ale naprawde sa powody i to nie byle jakie. powiem tylko tyle ze po glebszym namysle, mimo wszystko trzeba stwierdzic, ze wiecej bylo w tym mojej winy... czy zaluje tego wszystkiego? przyznaje ze czasem tak. wydaje mi sie jednak ze kazdy w takiej sytuacji mialby momenty zwatpienia. tlumacze sobie ze to normalne. wyobrazie sobie co czuje wchodzac do domu widzac ja spiaca w lozku, kiedy za kazdym razem budzilem ja cieplym buziakiem. teraz nie mozna. bo tak chcialem. to jest moja [ nasza ] decyzja. marze o tym abysmy zostali najlepszymi przyjaciolmi. nieoszukujmy sie... wtedy bylo nam najlepiej. czy mozliwa jest powtorka z przeszlosci? czy znowu bedziemy mogli normalnie rozmawiac, smiac sie, bawic i szanowac? czas pokaze. warto tez wspomniec ze rozstanie z Ulka jest dla mnie troche latwiejsze ze wzgledu ze zaraz po lub jak kto woli w trakcie rozstawania poznalem kogos naprawde wyjatkowego. kogos przy kim brak Ulki jest jakos wypelniany. wiem ze niewielu zrozumie o co mi w tym momencie tak naprawde chodzi. poprostu nie umiem tego opisac zwyklymi slowami. a co dalej? jakies plany? postanowienia? nauczylem sie juz ze nie warto planowac przyszlosci na dluzszy okres zycia. poki co mysle zeby kazde z nas mialo swoje mieszkania. to jest cel nr1. najciezszy do zrealizowania. a potem sie zobaczy... nie ma sensu ladowac sobie na glowe za wiele rzeczy. lepiej zalatwic jedna sprawe dobrze niz kilka byle jak. konczac ta [zdaje sobie sprawe] chaotyczna wypowiedz chce zeby kazdy wiedzial ze trzeba dbac o to co sie ma. ze trzeba sie tym cieszyc bo pewnego dnia moze poprostu tego zabraknac. ja popelnilem swoje bledy i mam tego konsekwencje. wazne jest zeby jak najszybciej je wylapac i naprawic. dla nas niestety juz jest za pozno. czas zaczac nowe zycie. czy lepsze? napewno inne... skomentuj (2) 2007-05-28 02:40:54 jeszcze tydzien No niewiele jeszcze zostalo. Te poprzednie 7 dni wcale nie dluzyly sie tak jak oczekiwalem :P Jeszcze raz tyle i w koncu na urlop. Niestety znowu odradza sie sprawa wojska. Niedlugo konczy sie odroczenie i znowu trzeba jakos dac sobie rade. Mam juz kilka pomyslow, wedlug mnie duzo lepszych niz rok temu. Ale jak bedzie to sie okaze. Ja przynajmniej nie mam zamiaru wyladowac w mundurze ^^ I bez niego jestem przystojny XD skomentuj (3) 2007-05-23 02:48:43 2 tygodnie A raczej nie cale. Do wyjazdu zostalo nie wiele. Juz mi sie strasznie dluzy czas. Na szczescie od jutra znowu do pracy wiec zanim sie obejrze bedzie niedziela a wtedy jeszcze tylko/az tydzien. Coraz czesciej zastanawiam sie co zastane po przyjezdzie. Przez pol roku wiele sie tam pozmienialo. PS/ tattoo juz sie chyba zagoil :D skomentuj (1) 2007-05-18 11:51:56 braki Od jakiegos czasu nie moge wogule spac. To torche nie normalne jesli pracuje cala noc po 12h, wracam a tu nic... Nie moge zasnac. A jak zasne to za 2 godziny sie budze. Czyzbym juz zupelnie sie przestawil przez to siedzenie w nocy w pracy czy przed kompem? ehh... zaraz ide sprobowac znowu ;) skomentuj (0) 2007-05-16 03:45:56 decyzja do konca zycia W sumie dlugo tu nic nie pisalem... Poprostu sie nie chce. No ale trzeba jednak napisac co sie stalo :D W koncu zdecydowalem sie na tattoo. Myslalem juz o tym od jakiegos czasu ale dzisiaj tzn juz wczoraj poszedlem do studia i prosze. Czarny tribal dragon na prawym ramieniu :D Poki co jestem zadowolony. Zobaczymy co bedzie pozniej :P Warto tez dodac ze jeszcze niecale 3 tyg do urlopu w ktorym jade do Polski :P Czy przyjaciele i znajomi znajda dla mnie troche czasu ? odpowiedz za jakis miesiac :P Postaram sie czesciej tu zagladac i cos pisac ;) skomentuj (1) design by DjModi |
|
..:: ZNAJOMI ::.. O MNIE 2008
|