Such a lonely day... And its mine... The most loneliest day of my life... Such a lonely day... Should be banned... It's a day that I can't stand...

 

 


2008-05-21 20:18:45
.
.
skomentuj (1)




2007-08-30 07:39:35
kolejny raz
jak w temacie zycie znowu pokazalo mi jak bardzo mnie nienawidzi... mam juz go kurwa dosyc. wkurwia mnie na kazdym kroku. cokolwiek nie zrobie, jakkolwiek nie bede sie staral, ono i tak nie pozwoli mi byc szczesliwym. myslalem ze w koncu mi sie udalo. ze da mi w koncu spokoj. a tu co? chuj. poraz kurwa kolejny... co czuje? zlosc, bezsilnosc i smutek... gdyby ktos podszedl do mnie i powiedzial: 'hej, to ja! mam na imie zycie...', bez chwili namyslu wpierdolil mu za wszystkie czasy. a gdybym mogl mu powiedziec jedno slowo? PIERDOL SIE! tyle bym powiedzial...
skomentuj (1)



2007-08-23 07:46:29
decyzje...
Nie pisalem duzo na blogu z prostej przyczyny: nie chcialo mi sie :/ no ale to co dzialo sie ostatnio... to trzeba napisac. tak wiec po prawie 7 latach rozstalismy sie z ulka... dziwne co nie? Ci co przysiegali sobie milosc na wiecznosc. Ci ktorzy tyle juz razem przeszli. Ale niestety tez Ci ktorzy z kazdym dniem byli dalej od siebie. Co zadecydowalo o takiej decyzji a nie innej? wiele rzeczy. nie uwazam za stosowne wymieniac co i jak ze wzgledu na szacunek do tego co bylo. ale naprawde sa powody i to nie byle jakie. powiem tylko tyle ze po glebszym namysle, mimo wszystko trzeba stwierdzic, ze wiecej bylo w tym mojej winy... czy zaluje tego wszystkiego? przyznaje ze czasem tak. wydaje mi sie jednak ze kazdy w takiej sytuacji mialby momenty zwatpienia. tlumacze sobie ze to normalne. wyobrazie sobie co czuje wchodzac do domu widzac ja spiaca w lozku, kiedy za kazdym razem budzilem ja cieplym buziakiem. teraz nie mozna. bo tak chcialem. to jest moja [ nasza ] decyzja. marze o tym abysmy zostali najlepszymi przyjaciolmi. nieoszukujmy sie... wtedy bylo nam najlepiej. czy mozliwa jest powtorka z przeszlosci? czy znowu bedziemy mogli normalnie rozmawiac, smiac sie, bawic i szanowac? czas pokaze. warto tez wspomniec ze rozstanie z Ulka jest dla mnie troche latwiejsze ze wzgledu ze zaraz po lub jak kto woli w trakcie rozstawania poznalem kogos naprawde wyjatkowego. kogos przy kim brak Ulki jest jakos wypelniany. wiem ze niewielu zrozumie o co mi w tym momencie tak naprawde chodzi. poprostu nie umiem tego opisac zwyklymi slowami. a co dalej? jakies plany? postanowienia? nauczylem sie juz ze nie warto planowac przyszlosci na dluzszy okres zycia. poki co mysle zeby kazde z nas mialo swoje mieszkania. to jest cel nr1. najciezszy do zrealizowania. a potem sie zobaczy... nie ma sensu ladowac sobie na glowe za wiele rzeczy. lepiej zalatwic jedna sprawe dobrze niz kilka byle jak. konczac ta [zdaje sobie sprawe] chaotyczna wypowiedz chce zeby kazdy wiedzial ze trzeba dbac o to co sie ma. ze trzeba sie tym cieszyc bo pewnego dnia moze poprostu tego zabraknac. ja popelnilem swoje bledy i mam tego konsekwencje. wazne jest zeby jak najszybciej je wylapac i naprawic. dla nas niestety juz jest za pozno. czas zaczac nowe zycie. czy lepsze? napewno inne...
skomentuj (2)



2007-05-28 02:40:54
jeszcze tydzien
No niewiele jeszcze zostalo. Te poprzednie 7 dni wcale nie dluzyly sie tak jak oczekiwalem :P Jeszcze raz tyle i w koncu na urlop. Niestety znowu odradza sie sprawa wojska. Niedlugo konczy sie odroczenie i znowu trzeba jakos dac sobie rade. Mam juz kilka pomyslow, wedlug mnie duzo lepszych niz rok temu. Ale jak bedzie to sie okaze. Ja przynajmniej nie mam zamiaru wyladowac w mundurze ^^ I bez niego jestem przystojny XD
skomentuj (3)



2007-05-23 02:48:43
2 tygodnie
A raczej nie cale. Do wyjazdu zostalo nie wiele. Juz mi sie strasznie dluzy czas. Na szczescie od jutra znowu do pracy wiec zanim sie obejrze bedzie niedziela a wtedy jeszcze tylko/az tydzien. Coraz czesciej zastanawiam sie co zastane po przyjezdzie. Przez pol roku wiele sie tam pozmienialo.

PS/ tattoo juz sie chyba zagoil :D
skomentuj (1)



2007-05-18 11:51:56
braki
Od jakiegos czasu nie moge wogule spac. To torche nie normalne jesli pracuje cala noc po 12h, wracam a tu nic... Nie moge zasnac. A jak zasne to za 2 godziny sie budze. Czyzbym juz zupelnie sie przestawil przez to siedzenie w nocy w pracy czy przed kompem? ehh... zaraz ide sprobowac znowu ;)
skomentuj (0)



2007-05-16 03:45:56
decyzja do konca zycia
W sumie dlugo tu nic nie pisalem... Poprostu sie nie chce. No ale trzeba jednak napisac co sie stalo :D W koncu zdecydowalem sie na tattoo. Myslalem juz o tym od jakiegos czasu ale dzisiaj tzn juz wczoraj poszedlem do studia i prosze. Czarny tribal dragon na prawym ramieniu :D Poki co jestem zadowolony. Zobaczymy co bedzie pozniej :P Warto tez dodac ze jeszcze niecale 3 tyg do urlopu w ktorym jade do Polski :P Czy przyjaciele i znajomi znajda dla mnie troche czasu ? odpowiedz za jakis miesiac :P Postaram sie czesciej tu zagladac i cos pisac ;)
skomentuj (1)



design by DjModi
powered by www.blog.pl

 

 

Ksiega




..:: ZNAJOMI ::..
Samotny
Yuzuriha Nekoi
Ulcia


O MNIE

Yagi... mysli.


2008
maj
2007
sierpień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień


login:
pass: